Obudziłam się z wielką niechęcią, na samą myśl o szkole robiło mi się niedobrze. Jednak po wczorajszym wyznaniu Harrego jakoś ją bardziej polubiłam. Szczerze? Ten głupek, o pięknych zielonych oczach rozkochał mnie w sobie na maksa. Niestety nie jestem z tych łatwych i najpierw go trochę pomęczę. Powoli popełzłam do łazienki . Przebrałam się w krótkie dżinsowe szorty i luźny sweter, włosy spięłam w wysoki kucyk wypuszczając moją grzywkę na bok. Szybko umalowałam rzęsy, włożyłam do kieszeni kilka drobnych na fajki i byłam juz w drodze do szkoły. Wiem, ze palenie szkodzi i powoli z tym kończę ale jednak nie umiem. Sama to zaczęłam, nie popisywałam się przed znajomymi. To moja własna głupota... Niestety.
Weszłam do szkoły , podeszłam do tablicy z ogłoszeniami. Dzisiaj jakiś apel. Fajnie, ominie mnie trochę lekcji. Podeszłam do Harrego i przywitałam się. Wydawał się spięty i nieśmiały.
- Cześć guptasie- podeszłam czochrając jego loczki.
- Hej piękna- odpowiedział rzucając uroczym uśmiechem.
- Co jesteś taki wystraszony.-
- Ja? Skąd, nigdy - zaczął się brechtac- Co u ciebie?
Rozmawialiśmy, aż nie zadzwonił dzwonek. Wszyscy zaczęli się kieowac na stołówkę, a Harry zniknął gdzieś w tłumie.Usiadłam na ławce z tyłu aby wszystko dokładnie widziec i zaczęła sie przemowa. Dyrektor bredził coś o zmianach, ale gdy tylko skończył na środku ujrzałam Hazze z gitarą. Co on odwala? Nagle zaczął mówic
- Przepraszam, że zajmuję wasz czas, al to tylko moment. Bardzo ważny dla mnie moment. Hollie, od kiedy cię ujrzałem skradłaś mi serce, błagam daj mi szansę- wtedy lokowaty zaczął grac, po chwili zorientowałam się że to piosenka Wet Wet Wet - Love Is All Around. Skąd on wiedział, że to moja ulubiona? Po pierwszych tekstach rozpłynęłam się w jego śpiewie. Dziewczyny patrzyły na mnie z zawiścią w oczach. Nie zwracałam teraz na to uwagi. Harry skończył śpiewac, więc postanowiłam cos z tym zrobic.
- Harry, ja... nie wiem co powiedziec.-
- Po prostu powiedz, że zjebałem.- odpowiedział smutno.
- Harry! Ja cię kocham!- powiedziałam głośno żeby w końcu zrozumiał.
- Ale... Wtedy mówiłaś co innego.-
- Przestań. Nic ci takiego nie mówiłam. Teraz dobrze wiem ile dla mnie znaczysz.- pocałowałam go, a wszyscy zaczęli bic nam brawo.
Byłam taka szczęśliwa. Szłam po korytarzu z Harrym za rękę zbierając na sobie wrogie wzroki, ale teraz nie zwracałam na to uwagi. Liczył się tylko on.
Słodkie az do przygu :P Jest i już 5 rozdział :P Komentujcie i wchodzcie na http://tellmealiexx.blogspot.com/
Aga :)
o jejuuu, jakie romantyczne *.* ile bym dała za taki występ Zayna hahaha marzenia zawsze spoko! czekam na następne :>
OdpowiedzUsuńxoxo