środa, 16 maja 2012

5.

 Obudziłam się z wielką niechęcią, na samą myśl o szkole robiło mi się niedobrze. Jednak po wczorajszym wyznaniu Harrego jakoś ją bardziej polubiłam. Szczerze? Ten głupek, o pięknych zielonych oczach rozkochał mnie w sobie na maksa. Niestety nie jestem z tych łatwych i najpierw go trochę pomęczę. Powoli popełzłam do łazienki . Przebrałam się w krótkie dżinsowe szorty i luźny sweter, włosy spięłam w wysoki kucyk wypuszczając moją grzywkę na bok. Szybko umalowałam rzęsy, włożyłam do kieszeni kilka drobnych na fajki i byłam juz w drodze do szkoły. Wiem, ze palenie szkodzi i powoli z tym kończę ale jednak nie umiem. Sama to zaczęłam, nie popisywałam się przed znajomymi. To moja własna głupota... Niestety.
  Weszłam do szkoły , podeszłam do tablicy z ogłoszeniami. Dzisiaj jakiś apel. Fajnie, ominie mnie trochę lekcji. Podeszłam do Harrego i przywitałam się. Wydawał się spięty i nieśmiały.
- Cześć guptasie- podeszłam czochrając jego loczki.
- Hej piękna- odpowiedział rzucając uroczym uśmiechem.
- Co jesteś taki wystraszony.-
- Ja? Skąd, nigdy - zaczął się brechtac- Co  u ciebie?
 Rozmawialiśmy, aż nie zadzwonił dzwonek. Wszyscy zaczęli się kieowac na stołówkę, a Harry zniknął gdzieś w tłumie.Usiadłam na ławce z tyłu aby wszystko dokładnie widziec i zaczęła sie przemowa. Dyrektor bredził coś o zmianach, ale gdy tylko skończył na środku ujrzałam Hazze z gitarą. Co on odwala? Nagle zaczął mówic
- Przepraszam, że zajmuję wasz czas, al to tylko moment. Bardzo ważny dla mnie moment. Hollie, od kiedy cię ujrzałem skradłaś mi serce, błagam daj mi szansę- wtedy lokowaty zaczął grac, po chwili zorientowałam się że to piosenka Wet Wet Wet - Love Is All Around. Skąd on wiedział, że to moja ulubiona? Po pierwszych tekstach rozpłynęłam się w jego śpiewie. Dziewczyny patrzyły na mnie z zawiścią w oczach. Nie zwracałam teraz na to uwagi. Harry skończył śpiewac, więc postanowiłam cos z tym zrobic.
- Harry, ja... nie wiem co powiedziec.-
- Po prostu powiedz, że zjebałem.- odpowiedział  smutno.
- Harry! Ja cię kocham!- powiedziałam głośno żeby w końcu zrozumiał.
- Ale... Wtedy mówiłaś co innego.-
- Przestań. Nic ci takiego nie mówiłam. Teraz dobrze wiem ile dla mnie znaczysz.- pocałowałam go, a wszyscy zaczęli bic nam brawo.
 Byłam taka szczęśliwa. Szłam po korytarzu z Harrym za rękę zbierając na sobie wrogie wzroki, ale teraz nie zwracałam na to uwagi. Liczył się tylko on.

Słodkie az do przygu :P Jest i już 5 rozdział :P Komentujcie i wchodzcie na http://tellmealiexx.blogspot.com/

Aga :)

wtorek, 15 maja 2012

4.

  Na szczęście po wieczornym grillu nie miałem kaca. Bez problemu wstałem na czas do szkoły. Jedyne co do niej mnie ciągnęło to Hollie i mimo, że wczoraj dostałem od niej kosza, to nie miałem zamiaru o niej zapomiec. Założyłem beżowe rurki, brązową bluzę, a pod nią biały t-shirt. Umyłem jeszcze twarz, ogarnąłem włosy i byłem już w drodze do szkoły. Gdy już byłem w szkole, obiecałem sobie, że muszę prozmawiac z Olivią.
 Wreszcie ją ujrzałem. Urocza, miła i skromna, czego można więcej chcieć od dziewczyny? Dla mnie była idealna. I choć znam ją dopiero niecały tydzień to oddałbym dużo aby była moja.
- Cześć Holl. Musimy pogadać.-
- Czeeśc... No ok.-
 Wyszliśmy z budynku szkoły i usiedliśmy w rogu boiska. o tej porze nie było tu nikogo, kto mógłby nam przeszkodzić.
- Więc o czym chcesz rozmawiać?- spytała zaciekawiona.
- Hollie, znamy się raptem parę dni, ale czuję jak byśmy byli starymi znajomymi. Przy tobie moje życie wydaje się łatwiejsze. Nie wiem co mogę jeszcze ci powiedzieć... Po prostu strasznie mi się podobasz.- odpowiedziałem lekko zawstydzając się.
  Dziewczynę zatkało, chyba nie myślała, że chce z nią o tym rozmawiać. Wreszcie wydusiła coś z siebie.
- Harry, jest jeden problem. A mianowicie to, że przy mnie jesteś zupełnie inny, taki miły i zabawny. Ale przy innych zmieniasz się o sto osiemdziesiąt stopni. Jeśli naprawdę ci na mnie zależy to musisz być taki dla wszystkich, a nie nosić maski...- dała mi na pożegnanie całusa w policzek i wstała idąc dalej w swoją stronę.
 Jeśli ona tego chce to zrobię to. Zrobię wszystko czego chce, tylko chcę z nią byc. Czuc bicie jej serca kiedy będziemy leżeć razem na kanapie. Czuję, że to ta jedyna i jutro pokażę jej na co mnie stac. Dziwnie było i z nią rozmawiać po tym co jej wyznałem.
  Gdy wróciłem do domu, pomyślałem żeby porozmawiać z Liamem. On mógł mi pomóc.
- Liam, mam sprawę.-
- Jasne Harry, już idę- chłopak oderwał się od rozmowy z Julią i pobiegł do mojego pokoju.
- Liam, pomóż mi. Zakochałem się w niej, a ona każe mi się zmienić, mówi mi, że mam dwie maski i mam obrać tylko jedną twarz jeśli chcę z nią być.
- Jeśli naprawdę ją kochasz, postaraj się. Zrób coś czego się po tobie nie spodziewa. Harry do końca nigdy się nie zmienisz, więc ona będzie musiała zaakceptować twoje wady. Obierzcie złoty środek.-
- Dzięki Daddy. Ty wiesz jak mnie pocieszyć.-
- Nie ma sprawy, chodź no tu.- i po tych słowach uściskaliśmy się.
  Teraz już wiem co muszę zrobić ... 

Jest już 4 rozdział :0. Komentujcie, wpadajcie TU na pierwszy. xx. Aga

niedziela, 13 maja 2012

3.

-Wstawaj! Czas do szkoły.- Niall obudził mnie głośnym krzykiem. - Przypominam Ci że dzisiaj przyjeżdża do nas twoja siostra Olivia i jej przyjaciółka Julia.-
-Cholera na śmierc zapomialem. Zaraz, zaraz. Co ty sie tak cieszysz?- zapytałem, bo zachowanie blondyna było zupełnie nieoczekiwane.
- Ja? Ja się nie cieszę, po prostu polubiłem twoją siostrę.- odpowiedział z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Dobra, zobaczymy.-
  Szybko ubrałem bezowe rurki, granatową marynarkę, a pod nią założyłem białą koszulkę. Umyłem zęby i poprawiłem fryzurę. W końcu byłem gotowy do wyjścia. W przelocie wziąłem do ręki plecak i drobne. Zapakowałem się do samochodu i ruszyliśmy. Podczas drogi zdążyłem napisac jeszcze do Olivii, żeby nie martwiła się moją nieobecnością, bo jestem w szkole. Mam nadzieję, że chłopacy je przypilnują, bo nie wiadomo co razem im może odwalic. Zastanawiało mnie tylko zadowolenie na twarzy Nialla, kiedy przypominał mi o jej przyjeździe. No nie ważne, muszę teraz pogadac z Hollie.
  Powoli dążyłem korytarzem, usiłując znaleźc odpowiednią salę. Nagle na kogoś wpadłem.
-Co ty odwalasz bałwanie! Oj, przepraszam, to ty... - Ujrzałem właśnie zakłopotaną twarz Holl.
- To ja przepraszam. Pięknie dziś wyglądasz, wiesz?-
- Dzięki- odpowiedziała uśmiechając się-
- Chodź już do klasy.-
 Pociągnąłem ją za rękę i powędrowaliśmy do klasy. Cały dzień spędziłem w jej towarzystwie i minął mi on naprawdę szybko. Myślałem, że jej się spodobałem dlatego postanowiłem zaprosic ją gdzieś wieczorem. Niestety, zadała mi ogromny cios - odmówiła. Większośc dziewczyn tylko czeka na taką propozycję, ale ona jej nie przyjmuje. To jeszcze bardziej mnie w niej kręci.
  Wróciłem przybity do domu. W salonie siedziała już Olivia i Julia w towarzystwie reszty chłopaków. Siostra rzuciła się na mnie jakby nie widziała mnie sto lat. Ale i tak za nią tęskniłem. Przywitałem się jeszcze z Julią i dosiadłem sie do reszty. Świetnie spędziłem z nimi resztę popołudnia. Wygłupialiśmy się i wypilismy parę piw. Było naprawdę świetnie. Dawno się tak nie bawiłem. Dzięki nim na chwilę zapomiałem o Hollie..



A o to Olivia i Julia, obie mają 16 lat.

Tu macie do wspomnianego w wcześniejszym poście bloga, który nawiązuje do tego ale jest pisany z perspektywy Liama lub Nialla. http://tellmealiexx.blogspot.com/ . Komentujcie :) xx. Aga.



Informacja :>

  Zgodnie z przyjaciółką postanowiłyśmy zacząć pisać nowego bloga, ale na podstawie tego. Będzie on pisany z perspektywy Liama lub czasem kogoś innego. Będą się w niego wplatać wątki z tego bloga. Będziemy pisać go na zmianę i jutro powinien pojawic się już prolog, więc jeśli tylko blog będzie gotowy to wstawię link. 
  Tak przy okazji to pojawiła się nowa bohaterka Mia. Dowiecie się o niej więcej w poście 'Bohaterowie". Spokojnie tego też będę pisała :).
  Massive Thank You wszystkim zainteresowanym tym blogiem. Nie jest was dużo ale mam nadzieję, że kiedyś się rozmnożycie. Mam malutką prośbę, jeśli naprawdę podoba się wam ten blog to komentujcie go, nie chodzi mi o to, że chcę jak najwięcej kom. ale chciałabym wiedzieć co o nim sądzicie. 
  To już wszystko z mojej strony, dobranoc ;D :* xx.

sobota, 12 maja 2012

2.

  Gdy dyrektor powiedział, że przez ten czas opiekować się mną będzie pewna dziewczyna, miałem tylko nadzieję żeby niebyła to napalona fanka. Kocham Directionerki, ale czasem mam już tego wszystkiego dosyć i chciałbym żyć jak normalny chłopak. Jednak gdy do gabinetu weszła Hollie, od razu się ucieszyłem. Może to przeznaczenie? Hahaha, Harry ty debilu, zajmij się nauką. No ale skoro już tu jest, to mogę wykorzystać szansę. Dziewczyna sprawiła wrażenie jakby czegoś się obawiała i nie była zadowolona moją obecnością. Będę musiał się postarać zrobić na niej lepsze wrażenie. Miała na sobie luźny brązowy sweter, dżinsowe rurki, a na szyi kremową apaszkę w kwiatowe wzory. Wyglądała naprawdę pięknie. Dyrektor wytłumaczył jej o co chodzi, po czym wyszliśmy z gabinetu. Mężczyzna niezbyt przypadł mi do gustu, więc nie chciałem tam stać ani chwili dłużej. Od razu zagadałem do Hollie.
- Cześć Hollie, pamiętasz mnie jeszcze?- kończąc zdanie posłałem jej ciepły uśmiech.
- Hej, tak tak, pamiętam- odwzajemniła go- no to widzimy się jutro w szkole tak?
- Jasne, a mogłabyś podać mi jeszcze plan lekcji?
- Tak, chodź, mam go w szafce.
  Szliśmy korytarzem rozmawiając, niestety czułem na plecach wzrok innych ludzi. Nienawidziłem tego. Czasem słyszałem jak dziewczyny mówiły coś w stylu "patrz to ten z x-factora", lub inne podobne teksty. Jednak nie zwracałem na to uwagi, teraz chciałem skupić się na Hollie. Dowiedziałem się też, że nie lubi dyrektora, że ich wychowawczyni jest prawie ślepa więc spokojnie można ściągać, i że do jej klasy chodzą same spokojne osoby, więc może być trochę nudno. Kiedy doszliśmy do szafki, od razu podbiegły do nas cztery dziewczyny i chciały robić sobie zdjęcia. Nie byłem tym zachwycony, przecież teraz jestem uczniem. Hollie chyba to zauważyła i wkroczyła do akcji.
- Nie żebym was odtrącała od Harrego, ale on teraz będzie się tu uczył i potrzebuje spokoju. Więc skoro jesteście fankami to musicie się z tym pogodzić. Dajcie mu wolności!-
- Dzięki, jesteś świtna- powiedziałem kiedy reszta odeszła- czy mógłbym z tobą siedzieć na lekcjach? Wiesz, nie znam tu nikogo i trochę cię poznałem no i ...
- Pewnie- przerwała mi, jednocześnie zalewając nagle swoje blade dotychczas policzki ognistym rumieńcem.
  Pożegnałem się z nią i pojechaliśmy z Paulem z powrotem  do domu. Byłem bardzo szczęśliwy, że przekonałem ją do siebie. Pewnie było to widać bo za chwilę Paul zapytał mnie:
- Polubiłeś tą dziewczynę, co?
- No... Tak. Ma na imię Hollie, jak już. Czemu pytasz?
- Bo masz wielkiego banana na twarzy. Uważaj, bo Lou będzie zazdrosny.
- On ma Eleanor, to ja też mogę się z kimś spotykać. Łaski bez, nie będę na niego czekał!- powiedziałem udając obrażonego.
  Zanim się obejrzałem byliśmy już pod domem. Wszedłem do przedpokoju i zauważyłem Lou i El całujących się.
- Louis z nami koniec nie będę tego więcej znosił- udawałem, ze to mnie rusza.
- Ale Harry skarbie!
- Oj Harry, mogę się z tobą dzielić BooBear'em- wtrąciła się El.
- Nie, poznałem wczoraj pewną dziewczynę i okazało się, że będę chodził z nią do klasy. Więc...
- Ok. Jak tak to koniec.- Louis odwrócił się i przytulił Eleanor.
  Oboje nie mogliśmy się powstrzymać od śmiechu. Po paru minutach wszedłem do swojego pokoju. Odpowiedziałem na kilka tweetów i dodałem nowe zdjęcie. Spakowałem książki na jutro, a zaraz po tym poszedłem się wykapać. Będąc już w łóżku pomyślałem tylko "Jutro wszystko się zmieni" i nieoczekiwanie zasnąłem...

Przepraszam, obiecałam, że akcja się rozkręci a nie dotrzymałam słowa. Ale i tak zapraszam was do komentarzy :>

piątek, 11 maja 2012

1 .

   Rano obudziłem się z potężnym kacem a w całym pokoju unosił się zapach alkoholu. Nawet go lubiłem ale teraz miałem go serdecznie dosyć. Postanowiłem nie marnować reszty dnia, zwłaszcza że na zegarku było grubo po dwunastej. Wziąłem szybki prysznic, ubrałem się  i szybko zszedłem na dół do reszty. Zayn właśnie żegnał jakąś dziewczynę a Niall leżał na dywanie i coś bredził, czyli pewnie był jeszcze zalany w trupa. Liam i Danielle mieli z niego polewkę, a Elka i Lou smażyli naleśniki. Patrząc tak na pary przypomniałem sobie o Hollie, którą poznałem wczoraj na imprezie. Była naprawdę niesamowita. Wszystkie dziewczyny, które do tej pory poznałem kleiły się do mnie i wykorzystywały mnie. Ale ona była taka skromna i urocza. Mam wielką nadzieję, że ją kiedyś spotkam.. Stop, Harry ogarnij się, trzeba lepiej pomyśleć, którą szkołę wybrać.
  Po jedzeniu śniadania, poszedłem do Paula i zaczęliśmy rozmawiać o szkole. Paul nie ukrywał, że jest na mnie wściekły, no ale cóż, trzeba będzie odbębnić te kilka miesięcy i będzie spokój. W zasadzie kiedy jeszcze nie byłem sławny lubiłem chodzić do szkoły, pomijając fakt, że nauczyciele zadawali dużo prac, to w szkole byłem lubiany i mogłem się tam spotkać z kumplami. Fajnie będzie sobie przypomnieć dawne czasy. Paręnaście minut później zapakowaliśmy się do van-a i pojechaliśmy do małego gimnazjum na Holloway. Ciekawe jak będzie.

* oczami Hollie*
-Hollie Smith ! Natychmiast udaj się do dyrektora. - powiedziała moja wychowawczyni, co bardzo mnie zdziwiło.
- Ale przecież ja nic nie zrobiłam! - zaczęłam się bronic.
- I o to chodzi. - odrzekła z uśmiechem na twarzy pani McMillin.
  Po tym poszłam do dyrektora. Nie lubiłam go, a jeszcze do tego mieszkał naprzeciwko mnie. Gdy weszłam do gabinetu cały czas zastanawiałam się, o co chodzi.
- Prosił mnie pan? - zapytałam nieśmiało.
- Tak. Holie to jest Harry. Hollie będziesz się nim zajmować, bo Harry będzie musiał przez te półrocze chodzić do naszej szkoły. Trafiło, że do twojej klasy, więc spraw by nie czuł się tu obco . - po tych słowach zobaczyłam chłopaka, z którym bawiłam się wczoraj na imprezie. Super teraz będzie mi dokuczać, że nie umiem tańczyć, i że jestem sztywna. Tego tylko brakowało. Słyszałam, że jest chamski, choć wczoraj wydałam się strasznie miły. Ale to pewnie dlatego, że był pijany. No trudno, mus to mus.

 Macie tu pierwszy rozdział. Obiecuję w następnym będzie trochę ciekawiej. Komentujcie :D :* xx

czwartek, 10 maja 2012

Prolog.

Szaro, zimno i przeraźliwie mokro. W Londynie to prawie codzienność. Chłopcy siedzieli w domu i grali na x-boxie, bo co pożytecznego można robic w takie dni jak ten ? Z jadalni słychać było głos Paula:
- Harry matole! Chodź tu szybko !
- Już idę !..
- Co ty chłopaku odwalasz ?! Myślałeś, że się nie dowiem ? Myliłeś się, wiem, że nie napisałeś testów gimnazjalnych.. Tak w ogóle to co ci przyszło do głowy ?!
- No bo ja nie chciałem ich pisać. Nigdy nie byłem dobrym uczniem, ale ...
- Jak w ogóle udało ci się dostać do liceum ? Teraz idziesz na drugie półrocze do gimnazjum i zdasz te testy, dotarło ?! Inaczej nie wpuszczą cię na maturę, Harry.
- Ok.. Od kiedy ? 
- Od stycznia.
- No skoro muszę...
- Tak, musisz Harry!
- No dobrze, już tak na mnie nie warcz. - powiedział loczek i wrócił do zaciekawionych chłopców.
- O co chodziło skarbie?- zapytał Louis.
- No właśnie opowiadaj- ciągnął blondas.
- Eeeh... Chodzi o to, że od stycznia będę musiał chodzić do trzeciej klasy gimnazjum..-
- Czemu?!- wzburzył się Lou.
- No, bo... Nie napisałem testów. - powiedział z skruchą Hazza.
- Jak mogłeś być tak nieodpowiedzialny?!- skomentował Liam.
- Oj, nie krzycz na mojego chłopaka! - odpowiedział za loczka, wkurzony BooBear.
- Dobrze, nie róbmy scen, weźmy sie za dokończenie poziomu. - zakończył to zdenerwowany Harry.
   Harry próbował zachować spokój, lecz w podświadomości miał ochotę połamać stół. Pomyślał, że najlepszym sposobem na chwilowe zapomnienie będzie pójście na imprezę. Jak zwykle Liam nie chciał iśc, Louis wychodzi gdzieś z Eleanor <zazdrosny>, w takim razie jest ich tylko trzech, a w zasadzie to dwóch bo, Nialler zaraz się upije. Nie ważne, ważne, że idą na imprezę.
  Siwe rurki idealnie pasowały do nowych, czarnych conversów i czerwonej koszulki. W zasadzie był już gotowy, ale Zayn zawsze pindrzył się najdłużej. Po jeszcze dwudziestu minutach czekania wreszcie mogli udać się na imprezę. Droga zleciała im bardzo szybko i po paru chwilach znajdowali sie już w klubie. chłopcy od razu poszli do baru.
                    *oczami Harrego*
   Podeszliśmy da baru i zamówiliśmy kolejkę. Nagle moim oczom ukazała się twarz ślicznej brunetki o piwnych oczach. Była bardzo piękna, dlatego postanowiłem zagadać.
- Cześć, jestem Harry, ty?
- No hej, miło cię poznać, ja jestem Hollie. 
- Miałabyś ochotę potańczyć ?
- Jasne, chodź.
Nie wiem jakim cudem, ale spędziłem w jej towarzystwie całą noc. Miała w sobie coś, czego nie miały inne dziewczyny, była taka wyjątkowa. Niestety. Jestem debilem, że nie wziąłem od niej numeru. Super, pewnie już jej nigdy nie zobaczę.

Bohaterowie

Hollie Smith , 16 lat.
Mieszka z rodzicami i starszym bratem w dzielnicy Holloway w Londynie .  Chodzi do trzeciej klasy gimnazjum. Skromna, miła i z poczuciem humoru ze złamanym sercem. Kocha zwierzęta. Posiada psa rasy otterhound, nazwała go Roxi i kocha go nad życie.
Harry Styles, 18 lat. 1/5 One Direction. Mieszka z resztą chłopaków w centrum Londynu. Zabawny, czasem arogancki, typ flirciarza.


 Mia Jeferson, 16 lat. Najlepsza przyjaciółka Hollie. Jej pasją jest śpiew i gra na gitarze. Zgrywa szorstką, lecz gdy sie ja pozna jest miłą, szczerą i otwartą nastolatką.


Zayn Malik, 19 lat. 1/5 One Direction. Typowy 'Bad Boy'. Owija sobie dziewczyny wokół palca. Jednak pod tą maską skrywa uczuciowego chłopaka.


Niall Horan, 19 lat. 1/5 One Direction. Romantyczny, zabawny i wiecznie głodny. Jest dumnym Irlandczykiem. 


Louis Tomlinson, 21 lat. 1/5 One Direction. Spontaniczny, miły i beztroski. Jego zachowanie doprowadza chłopców do dzikich napadów śmiechu.


Liam Payne, 19 lat. 1/5 One Direction. Romantyczny, miły i opiekuńczy. Chłopcy nazywają go Daddy Direction bo jest najbardziej rozważny z nich wszystkich.