Na szczęście po wieczornym grillu nie miałem kaca. Bez problemu wstałem na czas do szkoły. Jedyne co do niej mnie ciągnęło to Hollie i mimo, że wczoraj dostałem od niej kosza, to nie miałem zamiaru o niej zapomiec. Założyłem beżowe rurki, brązową bluzę, a pod nią biały t-shirt. Umyłem jeszcze twarz, ogarnąłem włosy i byłem już w drodze do szkoły. Gdy już byłem w szkole, obiecałem sobie, że muszę prozmawiac z Olivią.
Wreszcie ją ujrzałem. Urocza, miła i skromna, czego można więcej chcieć od dziewczyny? Dla mnie była idealna. I choć znam ją dopiero niecały tydzień to oddałbym dużo aby była moja.
- Cześć Holl. Musimy pogadać.-
- Czeeśc... No ok.-
Wyszliśmy z budynku szkoły i usiedliśmy w rogu boiska. o tej porze nie było tu nikogo, kto mógłby nam przeszkodzić.
- Więc o czym chcesz rozmawiać?- spytała zaciekawiona.
- Hollie, znamy się raptem parę dni, ale czuję jak byśmy byli starymi znajomymi. Przy tobie moje życie wydaje się łatwiejsze. Nie wiem co mogę jeszcze ci powiedzieć... Po prostu strasznie mi się podobasz.- odpowiedziałem lekko zawstydzając się.
Dziewczynę zatkało, chyba nie myślała, że chce z nią o tym rozmawiać. Wreszcie wydusiła coś z siebie.
- Harry, jest jeden problem. A mianowicie to, że przy mnie jesteś zupełnie inny, taki miły i zabawny. Ale przy innych zmieniasz się o sto osiemdziesiąt stopni. Jeśli naprawdę ci na mnie zależy to musisz być taki dla wszystkich, a nie nosić maski...- dała mi na pożegnanie całusa w policzek i wstała idąc dalej w swoją stronę.
Jeśli ona tego chce to zrobię to. Zrobię wszystko czego chce, tylko chcę z nią byc. Czuc bicie jej serca kiedy będziemy leżeć razem na kanapie. Czuję, że to ta jedyna i jutro pokażę jej na co mnie stac. Dziwnie było i z nią rozmawiać po tym co jej wyznałem.
Gdy wróciłem do domu, pomyślałem żeby porozmawiać z Liamem. On mógł mi pomóc.
- Liam, mam sprawę.-
- Jasne Harry, już idę- chłopak oderwał się od rozmowy z Julią i pobiegł do mojego pokoju.
- Liam, pomóż mi. Zakochałem się w niej, a ona każe mi się zmienić, mówi mi, że mam dwie maski i mam obrać tylko jedną twarz jeśli chcę z nią być.
- Jeśli naprawdę ją kochasz, postaraj się. Zrób coś czego się po tobie nie spodziewa. Harry do końca nigdy się nie zmienisz, więc ona będzie musiała zaakceptować twoje wady. Obierzcie złoty środek.-
- Dzięki Daddy. Ty wiesz jak mnie pocieszyć.-
- Nie ma sprawy, chodź no tu.- i po tych słowach uściskaliśmy się.
Teraz już wiem co muszę zrobić ...
Jest już 4 rozdział :0. Komentujcie, wpadajcie TU na pierwszy. xx. Aga
piękne *.* czekam na dalszą część :>
OdpowiedzUsuńxoxo